top of page

"Pokuta" - Ian McEwan || Książki przy Róży

Zaktualizowano: 5 lis 2019


ree

Witajcie Różyczki!


Dzisiejszy post powinien się pojawić już bardzo, bardzo dawno temu, więc mam nadzieję, że jakimś sposobem wybaczycie mi moją tak długą przerwę i ciągłą nieobecność. Zrobiłam sobie dwumiesięczne wakacje, ale teraz już wracam! Pracuję właśnie nad grafikiem na najbliższy miesiąc, ale myślę, że mogę wam już powiedzieć, że pracuję nad czterema "seriami", które chciałabym na tym blogu "stworzyć". Jakie miały to być serie? Oczywiście "Książki przy Róży", ale chciałabym też "reaktywować" serię "Spod Różanych Okularów", gdzie wypowiadam się na tematy, na które wy możecie głosować na moim Instagramie. Chciałabym też "stworzyć" serię, która będzie funkcjonowała pod nazwą "Na Różanym Ekranie", gdzie będę "recenzować" filmy i seriale. Myślę też nad taką mini-serią, która nazywałaby się "Różany Kalendarz" i polegałaby na tym, że pod koniec każdego miesiąca na moim blogu pojawiałoby się krótkie "podsumowanie". Byłoby tam kilka kategorii, ale jakich - dowiecie się, gdy ta mini-seria się pojawi. Oczywiście gotowy grafik będziecie mogli zobaczyć na mojej stronie na facebooku, tu macie linka - [klik].


Dzisiaj jednak zebraliśmy się tutaj, żeby przyjrzeć się książce pana Iana McEwana o nazwie "Pokuta".


Post podzieliłam sobie na kilka części, ale może najpierw zacznę od przedstawienia wam podstawowych informacji o tej powieści.


Na samym początku - Dla kogo jest ta książka? No cóż... Jest to powieść dla kobiet, to na pewno, i myślę, że jest ona skierowana raczej do kobiet 16+. Dlaczego? Sceny erotyczne, wulgaryzmy i klimat tej powieści jest częściej pożądany przez kobiety powyżej lat szesnastu, niż te, mające lat dwanaście. Chociażby te sceny erotyczne, o których wspomniałam powinny mówić same za siebie, jeśli chodzi o wiek odbiorcy.


Skoro już wiemy do kogo jest skierowana powieść porozmawiajmy sobie o głównych bohaterach, a raczej zróbmy sobie swego rodzaju wstęp do ich historii. Niech pierwszą postacią zostanie Briony Tallis - trzynastolatka, której tytułowa pokuta została pokazana w książce. Następnie mamy parę kochanków, czyli siostrę Briony - Cecilię Tallis i jej ukochanego, a jednocześnie syna sprzątaczki w domu Tallisów, Robbiego Turnera. O bohaterach wypowiem się szerzej w późniejszej części postu, ale skoro już wiemy jak się nazywali to myślę, że mogę wam zdradzić czyją perspektywę poznajemy, czytając tę historię.


Problem w tym, że najpierw musimy zdać sobie sprawę z tego, że pan McEwan podzielił tę historię na aż cztery części! Części nazywają się po kolei: "Część pierwsza", "Część druga", "Część trzecia" i... "Londyn 1999". Skoro już to wiemy to zdradzę wam, że narrator w trzech pierwszych częściach jest trzecioosobowy, a w ostatniej jest on pierwszoosobowy. Tak, wiem, trochę zamieszane - za dużo liczebników. W pierwszej części poznajemy perspektywę Briony, Cecilli i Robbiego, ale także Emily Tallis, czyli matki sióstr Tallis oraz Loli Quincey, czyli siostrzenicy Emily, a tym samym kuzynki Briony i Cecilli. W drugiej części poznajemy wersję Robbiego i Cecilli, a w trzeciej i czwartej części mamy historię tylko oczami Briony.


Teraz zajmijmy się dokładniejszym omawianiem poszczególnych części "Pokuty".


Część Pierwsza


Do domu Tallisów ma właśnie przybyć najstarszy syn - Leon, razem ze swoim przyjacielem - Paulem Marshallem. W tym samym czasie mają też przybyć kuzynowie z Północy, czyli bliźniacy - Pierrot i Jackson - oraz ich starsza siosta - piętnastoletnia Lola Quincey. Rodzeństwo ma zamieszkać u swojej ciotki na czas rozwodu ich rodziców.

I nie, nie musicie pamiętać tej informacji, bo w całej historii nie jest ona dość istotna.

Z okazji odwiedzin starszego brata nasza Słodka Briony postanowiła wystawić przedstawienie oparte na samodzielnie napisanym przez nią dramacie o tytule "Przypadki Arabelli". Poboczne role chciała obsadzić swoimi kuzynami, a sama miała zagrać główną bohaterkę - Arabellę. Niestety kończy się to tym, że jej starsza kuzynka dostaje główną rolę, a bliźniacy mają zerowe umiejętności aktorskie.

Dziewczynka jednak staje się świadkiem pewnego wydarzenia. Staje się to niespodziewanie, a nastolatka postanawia coś z tym zrobić. Zastanawiacie się pewnie co takiego widziała? Mogę wam powiedzieć tylko tyle, że widziała coś romantycznego, co działo się między Cecilią a Robbiem. Wszystko, co dzieje się później jest bardzo nagłe, wszystko dzieje się szybko.

Okazuje się, że ktoś popełnił zbrodnię. Briony opowiedziała coś, co sobie wymyśliła i przez tą jej zmuszona historię, ktoś niewinny musiał przewidzieć wyrok w więzieniu.


Ta część jest moim zdaniem trochę zbyt powolna. Wszystko dzieje się w przeciągu, co najwyżej trzech dni. I przede wszystkim wszystko to mieści się w kilkunastu rozdziałach. Wydaje mi się, że w tej części autor postawił raczej na opisy krajobrazów niż na akcję, co przyznam szczerze, nie bardzo mi się podoba. Tak, opisy są przepiękne, tworzą niesamowitą atmosferę, ale mimo wszystko zamieniłabym je na chociaż odrobinę więcej akcji. Poza tym chyba nie mam więcej "uwag" odnośnie tej części. Jedyne co mogę jeszcze powiedzieć to: bardzo podobają mi się tutaj relacje między bohaterami, a raczej jak te relacje zostały opisane.


Część druga


Okej, część druga mówi nam o wojnie.

Tak, moi drodzy dobrze przeczytaliście. Poznajemy historię młodego żołnierza oraz młodej pielęgniarki w czasie trwania drugiej wojny światowej.

Możemy tutaj przeczytać o tym, co działo się na froncie z perspektywy żołnierza, o tym jak byli oni traktowani oraz poznać ogólne wyobrażenie autora o wojnie. Szczerze powiedziawszy bardzo podobały mi się opisy wojennego frontu, podobały mi się opisy uczuć żołnierza i adekwatne do sytuacji przekleństwa, bo tak - trochę ich było. Żadne z nich nie było jednak rzucane "tak, o!" tylko raczej każde z nich było dokładnie przemyślane i nadawało większego ładunku emocjonalnego zdaniu. Akurat tej części nie wyobrażam sobie bez tych przekleństw, bo dzięki nim wypowiedzi są naprawdę, naprawdę niewyobrażalnie prawdziwe.

Pielęgniarki też nie miały wtedy wcale łatwo. Cecilia zostaje pielęgniarką i odcina się od całej swojej rodziny, co jest dość przełomowe i można powiedzieć, że nawet niezwykłe, ponieważ jeszcze chwilę temu czytaliśmy o losach rodziny, która była... szczęśliwa i przede wszystkim - pełna. Tutaj jednak autor nie skupia się aż tak na pracy pielęgniarki. Głównie perspektywę Cee zajmuje miłość. No i łącząca się z nią wręcz nienawiść, ból i rozłąka.

Ta część powinna być znacznie dłuższa, moim zdaniem. Z chęcią zabrałabym kilka rozdziałów z pierwszej części, która swoją drogą była okropnie długa, i oddałabym je części drugiej, żeby ta się nią ładnie zaopiekowała.


Część trzecia


Część trzecia to przede wszystkim ciągłe dążenie do odkupienia. Tutaj już widzimy tę tytułową pokutę, z którą męczy się Briony. Robi coś, czego tak naprawdę nie chciała robić w życiu, żeby odkupić swoje winy. Ponadto wciąż poznajemy życie pielęgniarki w czasach II wojny światowej, tyle że tym razem jest to perspektywa młodej, dopiero co zaczynającej swoją karierę pielęgniarki. Mimo wszystko dalej czujemy tę relację między Briony a jej twórczością.

Część trzecia była naprawdę ciekawa. Czytało mi się ją bardzo przyjemnie i bardzo szybko.

Nie wiem co jeszcze mogłabym powiedzieć o tej części, nie spojlerując jej za bardzo.


Mimo wszystko jednak najkrócej wypowiem się o ostatniej części, bo naprawdę nie chcę wam zdradzać całej fabuły "Pokuty"!


Londyn 1999


Ostatnia, czwarta, część "Pokuty" jest osadzona wiele, wiele lat temu po wydarzeniach z poprzednich części. Jest to jednak naprawdę dobre zakończenie całej powieści. Czytając uzupełniamy każdą z części o dodatkowe informacje. Dzięki temu cała historia pięknie się zamyka, każdy wątek jest skończony do samego końca. To właśnie ta część jest moją ulubioną. Emocje w tej części są takie niesamowite, refleksje takie głębokie. Jest tak pięknie pokazane przemijanie, że czytając to miałam ochotę płakać.



Myślę, że to koniec omawiania poszczególnych części, więc teraz zaznajomię was z moją ogólną oceną całej książki.


Ciężko jest mi ją ocenić ogólnie, bo bardzo ciężko było mi przebrnąć przez pierwszą, najdłuższą część. Resztę czytało mi się spokojnie i przyjemnie, a najprzyjemniej czytało mi się część trzecią i Londyn 1999. Postacie były zbudowane bardzo dobrze. Zmieniały się z wiekiem i z historiami, jakie im się przydarzyły. Moją ulubioną bohaterką została ta urocza Briony Tallis, z którą jednocześnie bardzo, ale to bardzo się utożsamiłam!

Co jeszcze mogę powiedzieć...


Moim zdaniem "Pokuta" zasługuje na 7 różyczek z 10 możliwych. Bardzo mi się podobała, jednak nie należy ona do moich ulubionych książek.


Dziękuję wam bardzo za uważne czytanie!

Do zobaczenia w następnym poście!


Melanie Rose

15 września 2019r.



Komentarze


Dołącz do mojego newslettera!

© 2019 Melanie Rose. Z pomocą niesamowitego Wix.com

  • Biały snapchat Ikona
  • Biały Instagram Ikona
bottom of page